Do pory kolacji Deng Jiazhe wciąż nie wrócił. Opanowałam się i zeszłam na dół, prowadząc z Zhao Minglan niezobowiązującą rozmowę o firmie podczas jedzenia.
Była w firmie dopiero od kilku dni, ale to wystarczyło, by wyrobiła sobie zdanie o poszczególnych działach, a zwłaszcza o menedżerach.
Idealnie odgrywała rolę potulnej nowicjuszki, odpowiadając na wszystkie moje pytania bez wahania. Z jej słów
















