Gdy już się z tym uporałam, odstawiłam apteczkę na miejsce, nalałam sobie szklankę wody i wróciłam do pokoju, jakby nic się nie stało.
Zrobiłam to wszystko, by zatrzeć ślady. Gdyby Zhao Mingzhen nabrała podejrzeń i sprawdziła apteczkę, znalezienie leków przeciwgorączkowych obnażyłoby moje kłamstwo.
Co do słów, które rzuciłam jej na odchodne – było to celowe ostrzeżenie, by za mną nie szła. Stawiał
















