Wstałam, ściskając małą rączkę Erbao w swojej dłoni i w tamtej chwili czułam, że nigdy nie chcę jej puszczać.
Feng Qing zdążyła już odzyskać panowanie nad sobą, a jej wyraz twarzy skwaśniał, gdy mierzyła mnie wzrokiem. – Doprawdy, Danni, wciąż jesteś chora, a już biegasz po mieście? A twoje włosy... naprawdę przestałaś dbać o wygląd. Co za stan!
Jej słowa były jak lodowe sztylety wbijane prosto w
















