Patrzyłam, jak mój Erbao wychodzi ze szkoły z posępną miną. Kiedy podniósł wzrok i zobaczył babcię z Wu Xiaotong, na jego twarzy nie przemknął nawet cień zaskoczenia. Było jasne, że aż nazbyt dobrze zna ten widok.
Pierwszy podszedł do niego syn Wu Xiaotong, żywy chłopiec o bladej, uśmiechniętej buzi i tych samych czarujących, migdałowych oczach co Deng Jiazhe. Podbiegł prosto do Erbao, odchylając
















