Na dźwięk tego jednego słowa krew odpłynęła z twarzy zarówno Wu Xiaotong, jak i Deng Jiazhe. Rzuciłam Deng Jiazhe pytające spojrzenie.
– Czy on mówi do ciebie?
Zanim Deng Jiazhe zdążył w ogóle zareagować, Wu Xiaotong poruszyła się z błyskawiczną prędkością. Przykucnęła z przyklejonym do twarzy niezręcznym uśmiechem i objęła chłopca ramieniem.
– Słonko, nie krzycz tak – skarciła go łagodnie. – Twój
















