Następnego dnia.
Kiedy Deng Jiazhe wstał, ciągle ugniatał i kręcił szyją, wyglądając na obolałego.
Zapytałam celowo: – Co się stało? Ciągle kręcisz szyją.
Oczywiście wiedziałam dokładnie, co się stało. Pamiętałam, ile siły użyłam, odpychając jego głowę zeszłej nocy.
– Źle spałem! Dawno nie miałem tak twardego snu! – powiedział Deng Jiazhe, wciąż próbując rozmasować kark, gdy wstawał z łóżka. – Pow
















