Przy wejściu do klubu stał samochód, a Deng Jiazhe opierał się o niego, paląc papierosa.
Jedno spojrzenie wystarczyło, bym wiedziała, że czeka na kogoś, by go odebrać. Wiedziałam jednak lepiej – z pewnością nie chodziło o mnie. Nie mógł przecież wiedzieć, że byłam na tym przyjęciu.
W chwili, gdy zobaczył nas wychodzące razem, wzrok Deng Jiazhe stężał. Sekundę później jego opanowanie powróciło. Zga
















