Żołądek mi się ścisnął. – Ta kobieta z Dengiem Jiazhe? – zażądałam odpowiedzi.
– Czekaj... – zaczęła Zhou Haizhen, ale połączenie zostało przerwane.
Ścisnęłam telefon, myśli kłębiły mi się w głowie, próbując zrozumieć, co działo się po jej stronie.
Chwilę później na mój telefon spłynęła seria zdjęć.
Przeglądałam je, a oddech uwiązł mi w gardle. Twarz na ekranie była mi znana. Znałam ją aż nazbyt d
















