Wstałam z łóżka i podeszłam do okna, spoglądając w dół na główną bramę.
Ku mojemu zaskoczeniu, stała tam Zhou Haizhen. Przeszył mnie błysk radości – wróciła z Sucheng.
Gdy zobaczyłam, że Zhao Mingzhen blokuje jej wejście przy bramie, szybko otworzyłam okno na oścież i zawołałam: „Wpuść ją!”
Potem odwróciłam się i ruszyłam na dół.
Deng Jiazhe, usłyszawszy mój krzyk, podążył tuż za mną.
Nasze spojrz
















