„Proszę Pani, co Pani robi?”
Głos, przecinający ciszę ciemnego garażu, wystraszył mnie na śmierć. Krzyknęłam i odwróciłam się gwałtownie, widząc Zhao Mingzhen stojącą tuż za mną w cienkiej koszuli nocnej. Nie słyszałam żadnego dźwięku.
W głowie miałam kompletną pustkę.
*Cholera!* zaklęłam w duchu.
Opadłam z powrotem na fotel samochodowy, dysząc i przyciskając dłoń do piersi, by uspokoić serce, któ
















