Tupnęłam nogą, czując, jak w gardle wzbiera mi fala paniki. Było za późno. W chwili, gdy prąd wróci, kamery na korytarzu znów się włączą, a ja zostanę zdemaskowana.
Trzęsącymi się rękami zaczęłam gorączkowo układać wszystko tak, jak było wcześniej. Zamknęłam szufladę, rzuciłam ostatnie, kontrolne spojrzenie na biurko, po czym pośpieszyłam, by odłożyć klucze z powrotem do ukrytego schowka w statuet
















