Natarczywe dzwonienie zaczęło się na nowo. Deng Jiazhe, wciąż ociekający wodą spod prysznica, uchylił drzwi łazienki tylko tyle, by porwać telefon, zanim zniknął z powrotem w środku. Chwilę później jego zniecierpliwione warknięcie przebiło się przez szum płynącej wody. „…Coś wypadło w biurze. Jestem zajęty… Przestań być śmieszna!”
Potem zapadła cisza, przerywana jedynie szumem wody.
Kiedy wyszedł,
















