11
Perspektywa Cassidy
I tak po prostu, każda urojona myśl, którą dopuszczałam do siebie po tej chwili na korytarzu, prysnęła niczym dym na wietrze.
Stałam tam zesztywniała, z wyprostowanym kręgosłupem, robiąc wszystko, co w mojej mocy, by zachować kamienną twarz, podczas gdy Ryker wracał do Sienny, jak gdyby nic się nie stało.
Jakby przed chwilą nie trzymał mnie w ramionach, jakby nie powiedział
















