POV Kaidana
Żaden z nas nie wypowiedział słowa, gdy po zostawieniu Cassidy na spoczynek przeszliśmy do prywatnej sali narad. Ceremonialne świece dawno już się wypaliły, a wszyscy goście rozeszli się do swoich domów.
Strażnicy stali na posterunkach przed ciężkimi, podwójnymi drzwiami. Wewnątrz czekała już Królowa; siedziała wyprostowana mimo późnej pory, i choć nie miała na głowie korony, jej autor
















