56
POV Cassidy
Wyszłam z pokoju dokładnie w momencie, gdy dzwonek na kolację rozbrzmiał na korytarzach Królewskiej Twierdzy. Zapach pieczonego czosnku, masła i ziół unosił się lekko w powietrzu, kusząc na tyle, by w moim żołądku zaburczało.
Przez resztę godzin lekcyjnych, aż do powrotu do domu, los Lisów nie wychodził mi z głowy.
Wycieczka do zakazanego Vulpis-Legacy, którą profesor Kellan dla nas
















