Perspektywa Cassidy
Samochód nagle raz szarpnął, po czym zatrzymał się całkowicie na środku pustkowia.
Pochyliłam się do przodu w tym samym momencie, w którym kierowca osunął się na kierownicę, bezwładny, jakby coś wyssało z niego życie.
Nie marnowałam ani sekundy. Przeskoczyłam nad przednim siedzeniem, szarpnęłam za drzwi od strony pasażera, a te ustąpiły z kliknięciem.
Zimne powietrze omiotło mo
















