27
Perspektywa Cassidy
W klasie panował chaos szeptów i szybkich spojrzeń, głosy były ledwo ściszone, ale ani trochę dyskretne. Wszyscy widzieli, jak profesor Kellan zemlał tuż przy wejściu, jakby coś niewidzialnego odebrało mu życie.
Stracił przytomność, a potem jakimś cudem ocknął się kilka minut później, zdezorientowany, ale żywy. Nikomu nic nie powiedział. Po prostu cicho przeprosił i odszedł
















