POV Rykera
Cassidy Renn była cholernie ładna. Nie w ten poetycki sposób, o którym piszą ludzie, ale w taki, który wykręcał coś głębokiego i pierwotnego w moim wnętrzu.
Jej uroda nie była delikatna. Była odważna. Dzika. Jej skóra, ciepła i gładka, zawsze wyglądała, jakby zatrzymała w sobie słońce. Jej oczy były ogniem, tętniły myślą i zadziorem, nigdy nie będąc dość łagodnymi, by czuć się przy nic
















