Perspektywa Cassidy
Po dwóch pełnych tygodniach subtelnego przekupstwa, szantażu emocjonalnego i tego rodzaju marudzenia, które zwykle rezerwowałam na swoje najczarniejsze godziny, Keira w końcu uległa.
Szłyśmy do kina. Nic nadzwyczajnego. Po prostu zwykły wieczór, poza murami Królewskiej Twierdzy, z dala od tych wszystkich dusznych oczekiwań i nadprzyrodzonych dramatów. Tylko my.
Po prostu normal
















