82.
POV Cyprian
Wciąż była nieprzytomna.
W pokoju panowała cisza, przerywana jedynie miarowym pikanie monitora i sporadycznym szuraniem kroków pielęgniarek na korytarzu. Siedziałem na krześle obok jej łóżka, opierając łokcie na kolanach i splatając dłonie. Moje oczy ani na moment nie opuszczały jej twarzy.
Cassidy wyglądała blado i na skrajnie wyczerpaną. Ale żyła.
Oddychała. To było jedyne, na cz
















