POV Cassidy
Było coś w wchodzeniu do Bloku C z całą ich trójką u boku, co sprawiało, że prostowałam się nieco bardziej niż zwykle.
Cyprian szedł po mojej prawej stronie, wysoki i opanowany, z dłońmi wsuniętymi w kieszenie marynarki, jakby miał cały czas świata. Kaidan i Ryker osłaniali moją lewą stronę, obaj emanując tą cichą dominacją w sposób, w jaki tylko oni potrafili.
Nasze kroki były zsynchr
















