POV Cassidy
Bal się skończył, ale muzyka wciąż niosła się echem po Królewskiej Twierdzy długo po tym, jak ostatni goście wyszli. Tańczyłam więcej razy, niż byłam w stanie zliczyć, z każdym z Książąt, a każdy z nich inaczej mnie trzymał.
Cyprian był cichy, ale nigdy nie rozluźniony, cały składał się z ostrych krawędzi pod maską spokoju. Kaidan tańczył, jakby to był jego obowiązek: idealna postawa,
















