Perspektywa Cassidy
To było dziwne – przebywać w hotelowym apartamencie tak późno, sam na sam z mężczyzną, zwłaszcza z nim. Cisza, zamknięte drzwi, ciężar nieznajomego otoczenia sprawiały, że na skórze czułam mrowienie niepokoju. Nie ze strachu. Po prostu z powodu niezwykłości tej sytuacji.
Kaidan zajął część dzienną, podczas gdy ja wycofałam się do sypialni, kuląc się pod kołdrą i zmuszając do sn
















