50
Punkt widzenia Kaidana
Zacisnąłem szczękę i zmusiłem się do wyrównania oddechu, odliczając sekundy w myślach, jakby to miało pomóc. Nie pomogło. Nawet w najmniejszym stopniu.
Kozar drapał teraz powierzchnię. Niespokojny, dziki i niemożliwy do zignorowania. A dotyk Cassidy, jej naga skóra przyciśnięta do mojej, każdy miękki oddech na mojej szyi, każde subtelne przesunięcie jej ciężaru na moich k
















