Perspektywa Rykera
Jazda do miasta dłużyła się, a każdy obrót kół zdawał się zgrzytać w ciszy panującej wewnątrz samochodu. Nawet przy zamkniętych oknach i przyciemnionych szybach, świat zewnętrzny wdzierał się do środka.
Zanim samochód zwolnił, ulica przed nami zdążyła już utonąć w chaosie. Niebieskie i czerwone światła migotały na budynkach, malując beton ostrymi barwami, przez które wszystko wy
















