POV Cassidy
– Więc… co teraz? – zapytałam, gdy skończyli wyjaśniać wszystko, co wydarzyło się, kiedy byłam nieprzytomna.
Siedziałam na krawędzi łóżka, trzymając dłonie luźno na kolanach i próbując uporządkować myśli. Powiedzieli mi, że do naznaczenia nie doszło, bo zemdlałam, i o proklamacji mówiącej, że może mnie naznaczyć tylko jeden z nich.
Wydawało się to odległe, jakby dotyczyło czyjegoś inne
















