Perspektywa Cassidy
Wystawa wcale nie była tym, czego się spodziewałam. Wyobrażałam sobie ściany galerii wyłożone oprawionymi płótnami, może jakieś rzeźby na podestach i ludzi powoli przechadzających się obok każdego eksponatu, sączących wino i udających, że znają się na technice malarskiej.
Ale to — to było coś innego.
Sala była elegancka, przyćmiona ciepłym, nastrojowym oświetleniem, które miękk
















