POV Sienna
Jednostajny, głuchy łoskot pięści uderzających o ciało pulsował za mną niczym muzyka w tle, rytmiczny i satysfakcjonujący. Niemal kojący. Siedziałam spokojnie, trzymając przed sobą lusterko i powoli szczotkując włosy, pozwalając, by ten dźwięk podsycał mój nastrój.
Każdy krzyk Keiry sprawiał, że moja szminka nakładała się gładziej.
Przemoc mnie nie rozpraszała. Jeśli już, to pomagała mi
















