Przez kolejne dni Viktor ignorował mnie, jakbym była niewidzialna, za co byłam mu ogromnie wdzięczna. Za każdym razem, gdy mijaliśmy się w drzwiach lub na schodach, ocierał się ramieniem o moje, udając, że mnie nie ma. Przy każdym dotyku naszej skóry doznanie, które czułam, stawało się coraz bardziej elektryzujące i nowe. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że mogą we mnie tlić się jeszcze jakieś uc
















