Viktor
— To lepiej niech będzie cholernie ważne, Kade — warknąłem do słuchawki, gdy tylko zorientowałem się, że połączenie zostało odebrane. Zostawiłem Barretta w celi i powiedziałem Vesperze, by go jeszcze nie wypuszczał. Mogli mu trochę namieszać w głowie. Coś, co da mu nauczkę za łamanie przysiąg.
— Czyżbym przerwał ci randkę? — odparł Kade z kpiną w głosie.
Ten sukinsyn!
Kade był moim przyrodn
















