Viktor
To była moja kolej, by zostać zbitym z tropu słowami Kęska. Jej wyznanie przeszyło mnie niczym wybuch wulkanu i o mało nie straciłem równowagi. Ta sama kobieta, która nie pozwoliłaby mi podejść na krok ani nawet się dotknąć, była gotowa poświęcić tak wiele dla wolności innego faceta. Zamiast mnie to podniecić, najpierw wprawiło mnie w osłupienie, a potem wściekło.
Zacisnąłem szczękę. Wciąż
















