Perspektywa Eleny
— Nawet jeśli powiem, że go nie zabiłem, uwierzysz mi?
Zapytał, a jego wzrok spoczął na moim. Powoli przeniósł oczy na moje usta, a ja nagle poczułam, że odebrało mi mowę. Było oczywiste, że czeka, aż coś powiem, ale nie mogłam znaleźć słów.
— Nie wiem już, w co wierzyć. Ludzie gadają i ja mogę…
Ujął moją twarz w dłonie, patrząc mi prosto w duszę. — Coś się stało, mam rację? Ktoś
















