ELENA
„MAMA!” – krzyknęła Elena ponownie. Jej cieniutki głos odbijał się od ścian całego pokoju. To chyba obudziło też Wiktora.
„Przestań wrzeszczeć” – nakazałam, zanim obudzi całą resztę domu.
„Hej, Rhe”. Machnął do niej ręką, jakby wcale nie przyłapała nas razem w łóżku. Mogłabym parsknąć, ale byłam zbyt upokorzona, by zrobić w tej chwili cokolwiek niedorzecznego.
Trzymała swojego czerwonego, gi
















