Viktor
— Dobrze cię znowu widzieć, Beto Barretcie — wszedłem do pomieszczenia, w którym był trzymany, i zastałem go medytującego. Siedział w pozycji jogi z zamkniętymi oczami. Wyglądał dla mnie na zbyt spokojnego i opanowanego. To nie był stan, w jakim chciałem go widzieć. Chciałem widzieć go słabym, złamanym i być może bliskim śmierci. To usatysfakcjonowałoby mnie bardziej.
— Wiedziałem, że stois
















