Punkt widzenia Viktora
— Co to miało być, Viktorze? — zapytała Elena, gdy podszedłem do niej. Czekała na mnie kawałek drogi od restauracji. Nie byłem na nią wściekły za obiad z tym diabłem, bardziej byłem wściekły na siebie, że nie ostrzegłem jej przed nadchodzącym niebezpieczeństwem. Z drugiej strony, cholernie martwiłem się o Kade'a. Ufałem, że przeżyje, ale jeśli Kade nie był w stanie ochronić
















