POV Eleny
Przez kilka następnych godzin nie mogłam myśleć o niczym innym, jak tylko o słowach Wiktora. Jego słowa na mnie wpłynęły, ale postanowiłam mu nie wierzyć. Nigdy nie chodziło o mnie. Za każdym razem, gdy nasze drogi się krzyżowały, on wybierał inną kobietę.
Musiałam zmusić się do snu i dość szybko tego pożałowałam. Choć zasypianie zajęło mi kilka godzin, koszmary budziły mnie wielokrotnie
















