Perspektywa Eleny
Kilka minut po jego deklaracji stoję kilka kroków od stóp łóżka i próbuję przemówić Viktorowi do rozsądku w sprawie jego decyzji. Nie myślał trzeźwo. Krzywdzenie tych ludzi ich nie powstrzyma. Jeśli już, to tylko udowodni ich rację i uczyni ich silniejszymi.
— O czym ty mówisz?
Spojrzał na bliznę na swojej dłoni. — Skoro tak bardzo kochają bawić się ogniem, to dlaczego nie miałby
















