Perspektywa Eleny
Napięcie w głosie mojej mamy było niczym w porównaniu z bólem, jaki niosły jej słowa. To nie były tylko słowa, to było błaganie. Błaganie o pomoc, o ratunek. Nawet nie rozłączyłam się, tylko wypadłam z domu i pobiegłam z powrotem do mamy.
Miałam szczęście, że spotkałam ją i Rheę przed drzwiami, gdy właśnie zamykały mieszkanie.
— Mamo, co się stało?
Kiedy się odwróciła, zobaczyła
















