Następnego ranka czułam się fatalnie. Po tym, jak obudziłam się z tego niedorzecznego snu o Viktorze, nie mogłam już zasnąć. Byłam zbyt wyczerpana. Psychicznie czułam się rozbita. Moje uczucia wahały się między nienawiścią a chęcią zapukania do drzwi Viktora, żeby w końcu mieć to z głowy. Może gdybym się z nim przespała, nie musiałabym męczyć się ze snami o pieprzeniu go, ale jednocześnie wolałaby
















