Elena
Późnym wieczorem wróciłam do mieszkania. Byłam spóźniona i nienawidziłam się za to. Czułam się jak okropna matka, zostawiając Rheę pod opieką Wiktora. Może nie powinnam zostawać tak długo z Xavierem, ale nie mogłam zaprzeczyć, że było miło.
Im bardziej przyznawałam przed sobą, że dobrze się bawiłam, tym bardziej siebie nienawidziła. Dlaczego po prostu mu nie odmówiłam, kiedy zaproponował prz
















