ELENA
– Nie odważ się, kurwa, odebrać tego telefonu, Eleno – warknął Viktor. Widziałam wściekłość w jego oczach. Był wściekły. Wciąż nie rozumiałam jego nienawiści do Barretta. Barrett był dobrym człowiekiem, ale domyślam się, że taki wielki, zły wilk jak Viktor tego nie rozumiał. Widział w ludziach tylko to, co chciał widzieć; opinie innych go nie obchodziły.
„Dlaczego go nienawidzisz?” – to pyta
















