Punkt widzenia Eleny
Liczba minut, które zajęło mi dotarcie do domu mamy, i liczba osób, które spotkałam po drodze, wszystko to umknęło mojej uwadze. Nie byłam już przy zdrowych zmysłach. Strach, który mnie ogarnął, obrzydzenie, które czułam, i przerażenie wzdłuż kręgosłupa – nic nie miało dla mnie sensu, dopóki nie zatrzymałam się na ganku przed domem mojej matki.
Wszystko to, co wydarzyło się w
















