POV Eleny
Chwyciłam go za kołnierz, pogłębiając pocałunek. Było tak gorąco, że wiedziałam, że już jestem całkiem wilgotna, choć jeszcze mnie nie dotknął. Smakowałam zakazanego owocu i, niech to szlag, smakował naprawdę dobrze. Mówiłam sobie, że nie będę całować Wiktora, bo to zbyt intymne, ale oto byłam w jego gabinecie, przyciśnięta do ściany, całowana tak, jakby to był koniec świata.
I podobało
















