POV Vance’a
Widziałem ją... Przyszła, by ocalić mnie z nicości.
Sienna.
Stała w oddali, ale wiedziałem, że to ona. Jej piękne blond włosy lśniły niczym latarnia nadziei, rozświetlając wszystko wokół.
Miała na sobie białą suknię sięgającą stóp, przez co wyglądała jak sama bogini.
Gdy powoli zbliżała się do mnie, na moich ustach wykwitł uśmiech, a w sercu wezbrała nadzieja, ale niczym klątwa, ta pię
















