Perspektywa Vance'a
Choć tak bardzo pragnąłem ukarać Siennę, mój wilk nakazywał mi wysłuchać służących. To był pierwszy raz, kiedy nadstawiali karku za kogoś innego; to musiało być coś warte.
Poświęciłem im swoją uwagę i dałem Marcie znak, by mówiła, ale zanim jakikolwiek dźwięk opuścił jej usta, zastrzegłem:
— Pamiętajcie, że jeśli cokolwiek z tego, co powiecie, okaże się kłamstwem, poderżnę wam
















