Perspektywa Sienny
— Dziękuję ci bardzo, mój królu, naprawdę jesteś tak sprawiedliwy, jak mówią — powiedział Arthur z głębokim ukłonem.
Na jego twarz powróciły kolory, a gdy raz za razem dziękował Vance’owi, na jego ustach błąkał się promienny uśmiech.
Ja natomiast nie mogłam uwierzyć w to, co się dzieje. Uniosłam brwi, obserwując tę scenę.
Nagle wydało mi się, że tylko ja jestem zaskoczona zmianą
















