POV Sienny
Nie mogłam uwierzyć w to, co mówił Vance. Czułam się, jakbym zamarła w szoku.
Kiedy Cora wyszła z pokoju, a ja zadawałam sobie w kółko to samo pytanie, zdecydowałam, że najlepiej będzie odejść. Nic mnie tu nie trzymało.
Vance mógł zająć miejsce w moim sercu, ale to nie była gwarancja, że tak już zostanie. Najbezpieczniej było uciec.
Ale dręczył mnie kolejny problem. Dokąd miałam pójść?
















