Punkt widzenia Vance'a
Aura wokół niej zmieniła się w chwili, gdy to pytanie opuściło moje usta, a gniew, który czułem wcześniej, zaczął powracać.
— Nie byłam z nikim... — wyrzuciła z siebie.
Zmrużyłem oczy, a mój wilk poruszył się niespokojnie na tę odpowiedź. Mój nos nie mógł się pomylić. To było po prostu niemożliwe.
— A co z Corą? — odparłem. — Wcześniej wspomniałaś, że masz się z nią spotkać?
















