POV Vance’a
W chwili, gdy jedzenie trafiło do jej ust, mój wilk wycofał się z powierzchni, odmawiając patrzenia na jej reakcję.
Czas stanął w miejscu, a ja obserwowałem, jak mięśnie na jej twarzy stopniowo się napinają, tworząc grymas, który przeszedł w wyraz obrzydzenia, aż w końcu wypluła jedzenie.
— Święta bogini, co to jest? — krzyknęła, nieustannie wypluwając tę odrobinę jedzenia, którą zdoła
















