Perspektywa Vance’a
Walka o pomszczenie mojej rodziny i zaakceptowanie Sienny nigdy tak naprawdę nie ustała. Była tam. Uśpiona, ale obecna.
Bywały dni, kiedy zamykałem się we własnych myślach. Kwestionowałem siebie. Kwestionowałem to, za czym się opowiadałem. Byłem prawdziwym królem, przywódcą, którego wielu się bało i którego szanowało. Zostałem skrzywdzony przez Cassiana Marlowe’a, ojca Sienny.
















